hannibunnylecter: (bloody_hell)

Tytuł: Dzień, w którym do Deana w końcu dotarło
Autorka: [livejournal.com profile] lucyannethropy
Pairing, postacie: Dean/Castiel, Lobo
Notka: To chyba mój pierwszy fik, w którym wystąpiła obsada Spn. Tumblr.

Dzień, w którym do Deana w końcu dotarło )

hannibunnylecter: (fluff)
Tytuł: Bez tytułu
Autorka: [livejournal.com profile] lucyannethropy
Pairing: Dean/Castiel
Notka: Mówiłam kiedyś, że mam w zeszytach mnóstwo króciutkich Destielowych scenek, które chciałam rozpisać w opowiadania, ale jakoś mi nie wyszło. To jedna z nich, pisana kiedy byłam na etapie oglądania 5 albo 6 sezonu. Taka sobie, ale chciałam dać wyraz jednemu ze swoich ulubionych kinków, czyli lizaniu ;D
Publikuję, żeby przełamać swój blok twórczy. Może jeśli podzielę się tym, to moje opowiadanie wreszcie się napisze. 
Wersja Tumblrowa.

Bez tytułu (drabble) )
hannibunnylecter: (Default)

Tytuł: D'yer mak'er
Autorka: [livejournal.com profile] lucyannethropy
Pairing: Dean/Castiel
Notka: Wszystkiego najlepszego [livejournal.com profile] kasssumi :D Tak jak mówiłam: zero angstu, zero komplikacji, gay crisis free zone, same jednorożce, fluff i koronkowe majteczki :D
Notka 2: Tytuł zapożyczony od Zeppelinów (i pasuje jak pięść do nosa, ale kocham tę piosenkę i te wszystkie dna ukryte w jej tytule, i to jest ostateczny argument :P)
Notka 3: Dostępny też na Tumblrze.



D'yer mak'er )
hannibunnylecter: (fluff)
Tytuł: Ficlet dla Kasssumi (yay for me and my creativity)
Autorka: [livejournal.com profile] lucyannethropy
Pairing: Dean/Castiel, Sam/Gabriel
Ostrzeżenia: Straszliwie OOC-owe postacie. Straszliwie. Zwłaszcza Cas.
Notka: DEDYKOWANE [livejournal.com profile] kasssumi, BO SAMA SIĘ O TO PROSIŁA. Współczujmy jej wspólnie i czule.
Notka 2: Tak naprawdę to lubię chińszczyznę.
Notka 3: Teraz sobie poczekam, aż ktoś napisze coś dla mnie.



Ficlet dla Kasssumi )
   
hannibunnylecter: (bed now)
Tytuł: nie ma tytułu, to po prostu Bezwstydne PWP.
Autorka: [livejournal.com profile] lucyannethropy
Pairing: Dean/Castiel
Ostrzeżenia: Nie szukajcie tu niczego poza bezwstydnym PWP. 
Notka: Opowiadanie należy do serii, którą postanowiłam nazwać wspólnym mianem "Happy Verse", bo nie ma tu prawie żadnego angstu, tylko samo radosne chędożenie. Ale poza tym te teksty nie mają ze sobą prawie nic wspólnego (chyba że jest napisane, iż jakiś tekst jest kontynuacją innego).
Notka 2: Poczułam natchnienie, kiedy tłumaczyłam "Confession & Absolution", więc to jest praktycznie nie-bluźniercza i nie-angstowa wersja tamtego fika;D


Bezwstydne PWP )


hannibunnylecter: (Default)
Tytuł: Jinkies! albo o tym, że Apokalipsa blednie wobec problemów osobistych.
Autorka: [livejournal.com profile] lucyannethropy (aka miss Anne Thropy)
Pairing, postacie: Dean/burger, Dean/Magic Fingers, Dean/ciasto, Dean/Impala, Dean/Led Zeppelin, co jeszcze… a, tak, Dean/Castiel; Sam/laptop, Sam/sałatka, Sam/sok pomarańczowy (nieodwzajemniona miłość), Sam/Gabriel (sugerowane) 
Ostrzeżenia: Bo ja wiem. Trochę UST, zwłaszcza między Deanem a Impalą. Kompletny brak pomysłu na fabułę, ale to już u mnie standard. Seks w Impali. I lodziki. Buahaha, joł.
Notka: DEDYKOWANE [livejournal.com profile] kasssumi, BO GDYBY NIE ONA, TO TEN TEKST BY NIE POWSTAŁ. Jest to kontynuacja ...gdyby nie te przeklęte demony. Tamten tytuł nawiązywał do cytatu z serii o Scoobym Doo, tak samo jak ten zresztą.
Notka 2: Alternatywne (czyt. nie-angstowe) zakończenie sezonu 6. Nie jestem do końca zadowolona ze sceny seksu, ale lepsza już nie będzie, więc suck it.
Notka 3: Nie zmieściło mi się w jednym poście (pewnie tekst jest za długi o jedno zdanie, jak znam swoje szczęście), więc podzieliłam na mniej więcej równe części. Tu jest poprzednia.
Notka 4: Rozmowa o Supermanie i kryptonicie złamała mi serce, dlatego musiałam ją poprawić. Czytaj: sfluffować. I regret NOTHING

Jinkies!, cz. 2 )

hannibunnylecter: (Default)
Tytuł: Jinkies! albo o tym, że Apokalipsa blednie wobec problemów osobistych.
Autorka: [livejournal.com profile] lucyannethropy (aka miss Anne Thropy)
Pairing, postacie: Dean/burger, Dean/Magic Fingers, Dean/ciasto, Dean/Impala, Dean/Led Zeppelin, co jeszcze… a, tak, Dean/Castiel; Sam/laptop, Sam/sałatka, Sam/sok pomarańczowy (nieodwzajemniona miłość), Sam/Gabriel (sugerowane) 
Ostrzeżenia: Bo ja wiem. Trochę UST, zwłaszcza między Deanem a Impalą. Kompletny brak pomysłu na fabułę, ale to już u mnie standard. Seks w Impali. I lodziki. Buahaha, joł.
Notka: DEDYKOWANE [livejournal.com profile] kasssumi, BO GDYBY NIE ONA, TO TEN TEKST BY NIE POWSTAŁ. Jest to kontynuacja ...gdyby nie te przeklęte demony. Tamten tytuł nawiązywał do cytatu z serii o Scoobym Doo, tak samo jak ten zresztą.
Notka 2: Alternatywne (czyt. nie-angstowe) zakończenie sezonu 6. Nie jestem do końca zadowolona ze sceny seksu, ale lepsza już nie będzie, więc suck it.
Notka 3: Nie zmieściło mi się w jednym poście (pewnie tekst jest za długi o jedno zdanie, jak znam swoje szczęście), więc podzieliłam na mniej więcej równe części.
Notka 4: Rozmowa o Supermanie i kryptonicie złamała mi serce, dlatego musiałam ją poprawić. Czytaj: sfluffować. I regret NOTHING.

Jinkies!, cz. 1 )

hannibunnylecter: (fluff)
Tytuł: My fluffy Valentine 3D
Autorka: [livejournal.com profile] lucyannethropy
Pairing, postacie: Dean/Castiel i jeszcze kilka innych fanonicznych, Antykwariuszki i kilka niespodzianek.
Ostrzeżenia: Fluff. Miał być tylko fluff, ale najwidoczniej Winchesterowie nie mogą się obyć bez swojej porcji angstu, więc jest też angst. Profound bond i profound bondage. Zasugerowano mi, żebym napisała RPS - w pewnym sensie właśnie go napisałam:P
Notka: Okej, pisałam to w zastraszającym tempie, żeby zdążyć na 14 lutego, więc nie miałam czasu sprawdzić, czy to w ogóle trzyma się kupy. Mam nadzieję, że mniej więcej tak. Wesołych Luperkaliów:D
Dedykuję całemu wąskiemu gronu moich Czytelników:DDD



My fluffy Valentine 3D )

hannibunnylecter: (Default)
Tytuł: ...gdyby nie te przeklęte demony
Autorka: [livejournal.com profile] lucyannethropy (aka miss Anne Thropy)
Pairing: Dean/Castiel
Streszczenie: Dean jest pijany, a Castiel to seksowny facet, więc nawet stuprocentowy hetero może mieć chwilę słabości, mkay?
Ostrzeżenia: um... frotaż? Po polsku też się tak mówi? Whatever, lubię to słowo i lubię frotaż, więc to tyle.
Notka: Rzecz rozgrywa się jakoś pod koniec Sezonu szóstego. Ale ta wiadomość nie ma większego znaczenia, bo to jest typowy PWP.

...gdyby nie te przeklęte demony )

Profile

hannibunnylecter: (Default)
hannibunnylecter

February 2016

S M T W T F S
 123456
7 8910111213
14151617181920
21222324252627
2829     

Syndicate

RSS Atom

Most Popular Tags

Style Credit

Expand Cut Tags

No cut tags
Page generated Jul. 28th, 2017 12:44 am
Powered by Dreamwidth Studios